Czytasz wiadomości wyszukane dla frazy: Pokrowce na materace





Temat: pokrowce na materace
witam,
moze ktos z Was wie,gdzie w w-wie kupie pokrowce na materac?Mowie o materacu
do lozka.Chodzi mi o taka oslone, ktora zawsze mozna zdjac i uprac ( i nie
mowie o przescieradle:)). Na rogach sa gumki. Mam nadzieje,ze wiecie o co mi
chodzi..
Bardzo pilnie musze to kupic.
magda
Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Gdzie produkty antyalergiczne?

Samanna <m.ul@interia.plzapodał(a):


Witam,
interesuje mnie przede wszystkim pościel, materace, pokrowce na materace
itp. Czy jest jakiś specjalistyczny sklep we Wrocławiu z takim rzeczami?
Gdzie tego szukać?


Durnota totalna - to mówię ja, alergik :)
Im bardziej alergika się izoluje od świata zewnętrznego, kurzu, etc. - tym
bardziej potem ma problemy. Gdzieś nawet w stanach były na ten temat
badania, ogólnie tam już dawno zrezygnowano z likwidowana w pomieszczeniiu
zasłon, dywanów, robienia izolatki jak dla Michaela Jacksona.

Czytałaś/oglądałaś "Tajemniczy ogród" ? - to podobna sytuacja :)

Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Gdzie produkty antyalergiczne?
W artykule <d3ok6s$9h@nemesis.news.tpi.plSamanna napisał(a):


Witam,
interesuje mnie przede wszystkim pościel, materace, pokrowce na materace itp.
Czy jest jakiś specjalistyczny sklep we Wrocławiu z takim rzeczami?
Gdzie tego szukać?


Nie wiem czy specjalistyczny, ale takie rzeczy widziałem w sklepie na rogu
Kościuszki i Dworcowej. Ostatnio kupowałem tam poduszkę i byłem bardzo
zaskoczony zarówno jakością jak i przystępną ceną.

Pozdrawiam.

Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: kot i alergia: jak to rozwiązać?
Obydwoje z mezem mamy alergie i dwa koty . Koty mamy od czterech lat a ja
objawy zaczelam dostawac od jakichs dwoch lat: swedzenie oczu, katar, swedzenie
w uszach i gardle. Nie wiedzialam co sie dzieje. Szok - alergia na koty.
Powiedzialam lekarzowi niech mnie naszprycuje ale koty zostaja. Leki biore od
czasu do czasu (tydzien max.): tabletki+spray do nosa+krople, wystarczy na
dobre kilka miesiecy. Maz ma "ogolna" alergie + egzema i ogranicza dotykanie
kotow (ale jak tu sie powstrzymac jak Ci sie taki przymila) i smaruje rece
kremem. Czasem spryskuje dywany i tapczany (specjalny srodek) a potem
odkurzam. Jak dotykam jednego z kotow a potem dotkne twarz to zaczyna piec wiec
musze rece czesto myc. Drugi kot nie wywoluje u mnie takich reakcji. Moja
alergia nie jest wiec taka straszna, paru naszych znajomych jak tylko wejdzie
do mieszkania zaczyna kichac i oczy im lzawia.

Najlepsza rade dala mi pani, ktora raz robila mi badania alergiczne. Hi-hi,
powiedziala zeby - uwaga! - odkurzac kota odkurzaczem zeby zbierac alergeny. Ha-
ha! Odkuzac kota! Dobre sobie! Wyobrazacie Sobie?!


Ludzie maja rozne stopnie alergii. Na pewno czeste wietrzenie, trzymanie kurzu
do minimum pomoze. Czeste pranie kocy i poscieli. Sa tez specjalne
antyalergiczne pokrowce na materace i poduszki. Specjlne poduszki wypelnione
wloknem mozna prac. Pranie musi byc w 60 stopniach bo wtedy zabija sie
organizmy wywolujace alergie. Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Matko! Zanim wyrzucisz z diety WSZYSTKO-przeczytaj
Jestem w temacie alergii trochę nowa, ale się zgadzam z Chalsią. Trafiałam do
róznych lekarzy, nie żałowałam pieniędzy, nikt nie potrafił mi pomóc. Dopiero
gdy trafiłam do alergologa, który w tej chwili opiekuje sie moim dzieckiem
usłyszałam, ze nie tylko muszę zmieć dietę, bo nie da sie stwierdzić
jednoznaczenie jaki to rodzaj alergii. Oprócz bardzo ostrej diety, nakazała
mycie sie tymi samymi mydłami co dziecko, wręcz zabroniła tulenia się do małej,
gdy jestem w makijażu (rano ostatnią rzeczą przed wyjściem do pracy jest
makijaż, a jak wracam to od razu ide do łazienki). Oczywiście wszystko w domu
musi być prane w tych samych płynach/proszkach co ubranka małej. Do tego walka z
roztoczami: likwidacja siedlisk, pokrowce na materace i odpowiedni odkurzacz.
Dostałam kilka stron wskazówek, jak postępować. A wszystko dlatego, że u takiego
malucha trudno stwierdzic jednoznacznie jaki to rodzaj alergii. Doskonale zdaję
sobie sprawę, że to wszystko moze być (i pewnie jest) trochę na wyrost. Ale po
tym co przeszłam, wolę zapobiegać niż potem leczyć.... Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: jestem nowa- doradźcie
Moja córka nie jest uczulona na kurz i roztocza, ale mimo to stosujemy
profilaktykę:
1. w domu nie ma dywanów, kotar, grubych zasłon. Firanki piorę średnio raz na 2
tygodnie.
2. z tzw. szmat została mi narzuta na kanapę - mam dwie piorę raz w tygodniu
3. kupiłam odkurzacz z filtrem HEPA
4. całe mieszkanie sprzątam codziennie, ale podobno można co 3 dni
5. posciel codziennie wietrzę pościel i trzepię, piorę w 60st i zmieniam raz w
tygodniu.
6. pokrowce na materace.

I tyle

Kruffa Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: jestem nowa- doradźcie
kurze rozumiem na mokro wycieracie. odkurzanie tylko wtedy, gdy dziecka nie ma
w domu... pluszaki, firanki, koce i dywany do kosza???? ma chodzic po deskach
mytych codziennie tak???? i przejdzie jej ta chrypa? co jeszcze co jeszcze
kobiety!!!! bo ja nie mam pojęcia co robić. a takie środki jak alergoff? działa
to czy nie? jakie pokrowce na materace? no i jak to dziecko ma się bawić na
podłodze jak tam i tak ciągle kurz???
Nett Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Jak często stosuje się Alergoff
Moje metody (zresztą zalecone przez lekarza) nie zabijają roztoczy na śmierć,
ale eliminują je z otoczenia dziecka. Sa jednak, jednak po pewnym czasie
wchodzą w nawyk i wszystko załatwia się szybciutko:

1. specjalne pokrowce na materace (małej i nasz)
2. codziennie wyjmowany jest mataracyk z łóżka małej, przepany i wietrzony na
balkonie.
3. Wietrzenie pościeli małej na balkonie. Naszą wietrzę co 2-3 dni (powinnam
częściej, ale mała sporadycznie z nami śpi).
4. POściel piorę w conajmniej 60 st i zmieniam raz w tygodniu.
5. Odkurzanie materaca małej po wietrzeniu. Masz odkurzam raz w tygodniu przy
okazji zmiany pościeli.
6. Kołderkę małej co jakiś czas mroże w zamrażarce przez kilka godzin.

To tak z grubsza...

Żałuję że nie mam domu, bo kupiłabym zamrażarkę do mrożenia materaca małej :-
))))) (tak daleko już poszła moja determinacja)
Kruffa Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: jak to jest ztym allergoffem
..oa więc jednak jest mało wydajny.Trzeba być milionerem żeby wystarczało na te
wszystkie rzeczy które maja ulzyc naszym dzieciom.wczoraj zakupy w aptece na
150zł,a tu juz nowe potrzeby ale cóz,niestety nie ma wyjscia.Posciel
antyalergiczna juz zamówiona,własciwie pokrowce na materace poduszki i
kołdry.Mam nadzieję że to może trochę pomoze ,bo mam 2 megaalergiczki,które mam
wrazenie że są uczulone na cały swiat.Zresztą nie ja jedna mam ten
problem ,ponieważ wszystkie szukamy nawzajem pocieszenia,wymieniamy sie
pogladami,które są naprawdę bardzo pomocne.młodsza córka -w kwietni będzie
miała 6 lat ,ma lżejsze objawy od starszej ale też od pażdziernika jest po
prostu tragicznie.Odkąd zaczęło się noszenie ciepłych kurtek,czapek,odkąd
grzejniki ciepłe(staram się żeby jak najmniej odkrecać)to skóra jest po prostu
tragiczna .dosłownie cała jest wysypana.Codziennie smarowana elidelem ale
przestał tez już chyba działać.Myslę ze są to roztocza.Czy któres mamy a może
ty kruffo masz tez takie objawy u dziecka przez roztocza ze skórą.Ja juz
dosłownie głupieje bo czym starsze dzieci to nie ma żadnej poprawy
powiedziałabym ze jest u młodszej jeszcze gorzej.Naprawde jestem załamana-sama
niedługo bede potrzebowała jekiejś powaz niejszej pomocy,bo jyz
niewyrabiam,awalkę prawie 13 letnią (bo tyle ma starsza córka )z ta choroba
przypłaciłam powazna arytmią.Staram sie do tego podchodzic spokojnie,żeby
dzieci nie widziały paniki w moich oczacch,ale niestety
przezywam to w srodku.Sorry że się rozkleiłam ale tak czasami bywa. Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Do Kruffy
Do Kruffy
Kruffo,
zakładam nowy wątek, bo do mojego wczorajszego chyba już nie zaglądałaś
więcej. Zainspirowałaś mnie tymi roztoczami, po przemyśleniu stwierdzam, że
nie są one wykluczone i w naszym przypadku. Drugi i nawet chyba bardziej
podejrzany jest materacyk kokosowo-piankowy (problemy ze skórą zaczęły się po
ok. 2 tyg. od jego kupienia).

W związku z tym mam do Ciebie pytanka. Po pierwsze, czy materacyki
antyalergiczne są również odporne w jakiś sposób na roztocza, czy raczej
chodzi o to, że ich skład nie ma prawa uczulić? Czy kupiłaś swojej córce taki
materacyk antyalergiczny, jeśli tak, to jaki i gdzie? Gdzie i w jakiej cenie
kupiłaś pokrowce na materace?
I jeszcze jedno - roztocza szlag trafia przy niskiej temperaturze oraz w
powyżej 60 st. A czy np. prasowanie bardzo gąrącym żelazkiem też je
skutecznie unicestwia np. w kocykach, ręcznikach frotte, ubrankach?

Dzięki z góry za odpowiedzi
Asia Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: alergia na roztocza - jakie zmiany w życiu??
Ogólnie rzecz ujmując: uczulają nie tylko same roztocza (jako żyjątka), ale w
rownym stopniu ich odchody, które zbijają się w kulki i są bardzo czepliwe.
Dlatego też (jeśli jest tylko taka mozliwośc) - najpierw wymraża się daną rzecz
a potem pierze.
Roztocza giną w temp. ponieżej -5 i powyzej 60st.C

Jesli chodzi o roztocza:
- zmiena pościeli raz w tygodniu
- codziennie dobrze jest ją trzepac i wietrzyc
- na pościel i materac pokrowce antyroztoczowe
- dobrze jest odkurzac codziennie materac (pokryty pokrowcem),
- teoretycznie temperatura ok 18 st
- jeśli tylko jest taka możliowśc (szczególnie w zimie lub jesli ma się miejsce
w zamrażarce) wymrażac koce, zabawki.

Ogólnie przy alergiku nie powinno byc w domu dywanów, wykładzin. Firanki mogą
byc, ale trzeba pamiętac o ich częstym praniu. Zabronione sa natomiast ciężki
zasłony i kotary.
Najlepsze są meble skórzane, ale jeśli sa tapicerowane to trzeba je często
odkurzac lub położyc np. na kanapę narzutę, którą się trzepie i pierze doś
często (1-2 tygodnie)
A jak wygląda mój dom? Ładnie )))
A poważnie - nie mam żadnych dywanów. Przyzwyczaiłam się i dom w którym sa
takowe są wydaje mi się ciężki i przeładowany, ale to oczywiście kwestia gustu.
Firanki posiadam, w sypialni mam nawet lekkie zasłonki. Dośc często je piorę.
Z doświadczenie jednak uważam (moja córka reaguje bardzo szybko na roztocza - na
dodatek skórą, więc to widac), że najwazniejsze w porfilaktyce są pokrowce na
materace i pościel. Dywany oczywiście też musza zniknąc.

Kruffa Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: saccharomyces cerevisiae- co z tym zrobić?
u nas byla postać bąbelków, z których powstawały ranki sączące (na twarzy), na
reszcie ciała typowe AZS-owe, suche, liszajowate. Teraz sączenia już nie ma,
stan skóry wyraźnie lepszy, ale na poprawę złożyło się wiele czynników: badania
na alergenyi ich wykluczenie, antybiotyk-choć uczulał, to jednak gronkowca same
próby smarowania znacznie osłabiły, a przede wszystkim odkrylam alergen, ktory
dzialal najbardziej na moje dziecko, roztocza- kontaktowo. Profilaktycznie
kupilam pokrowce na materace i posciel i byl to strzal w 10! dziecko od
pierwszej spędzonej w nich nocy przestało się drapać i kolejna poprawa stanu
skóry, więc niechcący wyszło mi, że to był Franka największy kłopot skórny. W
tej chwili gronkowiec uśpiony, choć mam świadomość, że jest i się odezwie, więc
szykuję się do tej autoszczepionki. Na razie jest ok, ale zabiorę się za niego,
bo czuję, że nie znam dnia ani godziny.... a w zasadzie intuicyjnie czuję, że
latem będzie gorzej... Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Prosze o rade
Prosze o rade
Poitrzebuje namiarów na sklep dla alergików w Warszawie gdzie bede mogła
kupic odkurzacz z filtrem hepa, inhalator, posciel antyroztoczowa, pokrowce
na materace. I gdzie mozna kupic to na raty. Najlepiej zeby wszystko było w
jednym miejscu. To duzy wydatek jak na jeden raz i dlatego dobrym
rozwiazaniem byłyby raty

z góry dziekuje
Pozdrawiam Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: uczulenie na roztocza?
W łodzi jest firmA ARGO KTÓRA SZYJE POKROWCE NA MATERACE, PODUSZKI I
KOŁDRY, nIEDAWNO SIĘ DOWIEDZIAŁAM ŻE MOŻNA CTAM POJECHA I KUPIC
MATERIAŁ NA METRY. pO CO PŁACIC KOMUŚ ZA USZYCIE. jEŚLI MASZ KOGOŚ
KTO JEST KRAWCOWA I UMIE USZY TAKIE POKROWCE ZMIERZYC PODUSZKI KOŁDE
MATERAC I USZYC Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: pokrowce na materac - jaki polecacie?
pokrowce na materac - jaki polecacie?
witam
chciałam się zorientować jakie macie (o ile macie) pokrowce na
materace przeciwko roztoczom?
Muszę koniecznie coś zrobić bo moja córcia ma alergię na to
paskudztwo i mimo stosowania leków kaszle.
A co sądzicie o sprayach na roztocza? Warto to kupic i jesli tak to
jaki?
Z góry dziękuję. Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: materac dla alergika
Ja też mam syna alergika na kurz klasa piątka. Nam alergolog powiedziała że
materac może być piankowy lub lateksowy. Nie może w nim być nic z traw ani
kokos ani gryczany. Bardzo ważny jest pokrowiec na materac. Polecono mi firmę
ARGO która robi pokrowce na materace i pościel. Podaję stronę
www.iimw.lodz.pl Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: pościel dla alergików
Hej. My mamy pościel Hollofil Allerban (jak wyżej) kupowaną od firmy
AMW-Świat Kołder i Poduszek w Pyrzowicach. Można ją kupić i w
marketach i w specjalistycznych sklepach, ale ja potrzebowalam
konkretne rozmiary i zostały na zamówienie uszyte. Uszyto nam też
tam pokrowce na materace. Jestem baaaaardzo zadowolona z wszystkich
produktów. Wszystko piorę od dwóch lat raz w tygodniu na 60st, nic
się nie odkształca (poduszki nieco straciły rogi), nie zbija, szybko
schnie. A najważniejsze, że moje dziecko (uczulone min na roztocza)
leczy się we własnym łóżku . Z czystym sumieniem mogę polecić
producenta i wyroby. Oczywiście poza poscielą stosujemy też inne
zalecenia obowiazujące w domu małego alergika i wszystko to razem
daje bardzo dobre rezultaty. Pozdrawiam. Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: do mam dzieci uczulonych na roztocza
U nas też jest problem bo uczulenie wyszło w testach a objawów nie ma ani
skórnych ani "ocznych", ani "nosowych". Tylko ta krtań i oskrzela.....
Krufa w pierwszym mailu pisała o objawach skórnych przy uczuleniu na rzotocza.
Pomagają pokrowce na materace i pościel. Szkoda tylko, ze to takie drogie. Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: do mam, które mają pokrowce argo na pościel
do mam, które mają pokrowce argo na pościel
Mam pokrowce na materace z tej firmy, a zastanawiam się teraz nad dokupieniem
pokrowcy na pościel (zapobiegawczo, żadna z moich alergiczek nie ma
stwierdzonej alergii na roztocza). Zastanawiam się tylko czy takie pokrowce
na pościel są wygodne w użytkowaniu, te pokrowce na materac są dość sztywne i
takie trochę szeleszczące, czy na pościel są z tego samego materiału i czy to
nie przeszkadza w spaniu?
Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: lozko dla 2.5 rocznej dziewczynki
My kupiliśmy łóżeczko w IKEI, chyba to samo, o którym pisze Jana. Ma 160 cm, z
opcją przedłużenia do 180 i potem do 200 cm; na razie te końce są pionowe i
wyłożone dopasowanymi do nich materacykami (3-częściowe pokrowce na materace -
w sprzedaży). Z boku można zamontować barierkę, którą dziecko spokojnie pokona
chcąc wyjść z łóżka, ale w nocy nie zsunie się z niego - i o to chodzi. Mamy
oczywiście teraz odwiedziny co noc - widocznie Kubuś tego potrzebuje, a ja
jestem spokojniejsza, bo wiem, że nic mu się nie stanie. Jesteśmy bardzo
zadowoleni z tego zakupu; kosztowało ok. 500 pln, ale warto.
Danka
Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Corka.bossa - kontynuacja
Po niedzieli postaram się poszukać tapicera i zorientować się ile to kosztuje.Z potrzeb pilnych jeszcze to pokrowce na materace starszych dzieci.Kupione w sklepie dyskontowym -więc już się popsuły..Ustaliłam ze Słonkiem-że pieniądze "wasze"zostają u niej,a wołać będę w razie W tylko na to co najpilniejsze.Bo ja już o szkole myślę..Pati do gimnazjum teraz idzie-książki na pewno będzie można kupić dużo taniej na kiermaszu szkolnym,ale już ćwiczenia muszą być nowe..
Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: pokrowce na materace z zamkiem błyskawicznym- gdzie kupić?
Witam,

Poszukuję pokrowców na materac 140x200 , z zamkiem błyskawicznym lub innym
usprawnieniem które gwarantowałoby że
pokrowiec będzie szczelnie pokrywał materac.

Z góry dzięki bo szukałem szukałem i nic

Maciek

Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Gdzie produkty antyalergiczne?
Witam,
interesuje mnie przede wszystkim pościel, materace, pokrowce na materace itp.
Czy jest jakiś specjalistyczny sklep we Wrocławiu z takim rzeczami?
Gdzie tego szukać?

pozdrawiam
Samanna

Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: odrobaczanie
ja tez dlugo interesowalam sie tym tematem, zrobilam nawet badanie i
nic nie wyszlo, zaczytywalam sie w forum alergie, przeczytalam
ksiazki Crook'a, bylam u dietetyka... Powiem jedno, trudno jest
wykryc czy tak naprawde to sa robale, czy candida, ale nie
eksperymentowalbym na dziecku. chyba ze znajdzie sie dobrego
lekarza,od medycyny niekonwencjonalnej. Jak widze na forum alergie
jaka ilosc lekow mamy podaja na wlasna reke, czesto bez nadzoru
lekarza, to troche mnie to przeraza, a laboratoria jak maja radoche,
kasa wplywa to czemu nie? (wiem ze matka lapie sie za wszytko zeby
dziecku pomoc) Wiem, bo sama mam dzieci alergiczne i nie jest latwo.
(raz zastosowalam slynny grapefruit seed oil, gorzkie diabelstwo, na
zabijanie candidy, a moja corka przez dwa miesiace miala straszna
wysypke, niby to wymieranie tych wszystkich dziadostw, odstawilam i
przeszlo. dziekuje za taki skutek) Dzieci alergiczne sa wrazliwe i
dlatego zainteresowalam sie Feingold Diet. jest to dieta bez
barwnikow, sztucznych dodatkow i chemii. Wlasciwie wszystko trzeba
samemu robic, bo w kazdym produkcie jest albo barwnik, albo MSG
(slynny glutaminian)albo polepszacz. W Polse jest chemia w kazdej
zupce w proszku, jogurtach, przyprawach, wszedzie.. itd. Tu zreszta
tak samo. Moja znajoma zastosowal te diete, przeszly dziecku yeast
infections, drapanie, zmiana nastrojow. Ja stosouje jak moge, nie
tak rygorystycznie, czasami zlamiemy regule, ale ogolnie nie ma
slodyczy, jak najmniej barwnikow i gotowanie non stop (przyprawa to
sol i pieprz tylko) czasem warto sprobowac, zanim nafaszeruje sie
dziecko nawet ziolami (to tez szkodzi) Wszystkie te medykamenty sa
dla doroslych i ja po prostu bym sie bala. Kobraluca, Twoj synek
jest maly. ja pamietam jak moje dzieci nie spaly, drapaly sie po
nocach....teraz jest duzo lepeij, alergie nadal sa,dzieci sa
spokojniejsze,skupione,lepiej spia, skory ladne. zauwazylam, ze male
dzieci maja slabszy uklad odpornosciowy, pokarmowy(zwlaszcza
alergicy) Jakas sie stosuje zdrowa diete to dziecko sie wzmacnia.
Robilas dziecku testy alergiczne, a jak z kurzem, czy masz pokrowce
na materace, czy plesn nie jest problemem? jak wyglada jego dieta?
co lubi jesc, dajesz probiotylki, fish oil?
pozdrawiam i trzymaj sie dzielnie Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: AZS prośba o radę.
AZS prośba o radę.
Witam,mam prośbę do doświadczonych mam z góry dziękuje za rady.Mój syn ma
13m.ma AZS objawy czerwone,suche policzki i broda synek je drapie aż do
krwi(główne objawy pojawiły się miesiąc temu nagle i silne nic nowego nie
wprowadzałam do diety).Synek miał robione badania z krwi i ma alergię na
mleko1st.,jajko kurze 1st.,trawy 1st.,i roztocze D1 3/4 stopnia.Dla mnie to
strasznie dziwne z tymi roztoczami bo od grudnia miał lekko różowe policzki
które mijały same bez smarowania czymkolwiek ,roztocze domowe wiosną i latem
jest mniej a u niego objawy się nasiliły i nawet smarowanie elidolem nie
pomaga(wydaje mi się że jest lepiej jak spędzamy większość dnia na
dworze).Dziewczyny to chyba jakiś absurd nie wiem co robić nie mam zasłon
dywanów książek regałów kupiłam pokrowce na materace wykładam co się da na
słońce wietrzę non stop myje podłogę meble i co się da zwilżoną szmatką
codziennie mam odkurzacz z filtrem Hepa odkurzam codziennie a czasem i dwa
razy i nic nie ma poprawy .a w zimie było centralne ogrzewanie zasłony
wykładzina sprzątałam generalnie dwa razy w tygodniu i synek miał się
lepiej.Pomyślałam może jednak to dieta więc od poniedziałku synek jest na
nutramigenie i ziemniakach i nic żadnej poprawy.Badania na pasożyty robiłam
wiele razy jutro mam kolejny wynik i za tydzień na lamblie.Ja już nie wiem
trzymać jeszcze diete a może to tak jest z tym roztoczem i nie potrzebnie
szukam innych powodów nigdy ich z domu nie wyeliminuje choć bym nie wiem co i
muszę się pogodzić z tym że synek musi tak cierpieć i pewnie zapiszą mu jakiś
steryd.a bierze Zyrtec 10 kropli od miesiąca przedtem nie miał.co jest grane? Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: walka z kurzem-co na temat śr. roztoczobójczych?
gdzie kupic pokrowce na materace i posciel pilne
dziewczyny gdzie moge kupic pokrowce??w interku najlepiej i z kim jest dobry
konakt.i cena gra role potrzebuje tanich .c myslicie o oczyszczaczach powietrza
z filtrem Hepa?? Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Pokrowiec na materac - gdzie?
Pokrowiec na materac - gdzie?
Czy można gdzieś kupić pokrowce na materace do łóżeczka? Taki zdejmowany
pokrowiec na zamek, który można prać, potrzebuję nowy.
Może ktoś mi uszyje? )
Pozdrawiam,
Ania P. Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Piętno dla cellulitu-zmory jednej!!


On Tue, 27 Apr 2004, wildcat17 wrote:
| | Apropos, kiedyś (może się w googlach znajdzie) zrobiłem zestawienie, ile
| | czasu tygodniowo poświęcam na gotowanie, pranie i sprzątanie. Wyszło
| | tygodniowo chyba 2 godziny. Może 4. (2 prania po 5 minut tygodniowo, 1
| | odkurzanie na 3 miesiące, reszta ma jakiś związek z jedzeniem, chociaż
| | nawet mikrofali nie mam (bo nie lubię jedzenia z mikrofali)).

| | Jakby tak na to spojrzeć, to przydatność kobiety w domu jakby ostatnio
| | spadła. W tej dziedzinie i innych. Outsourcing po prostu.

| Albo masz zwyczajny bałagan...;)

| Mam. A to źle?

Nie. Skoro Ci z tym wygodnie.


Błędne rozumowanie. Ja po prostu lubię mieć bałagan, bo mam wszystko na
wierzchu i pod ręką. Gdybym chciał mieć porządek, zajmowałoby mi to
dokładnie tyle samo czasu, bo wyjęcie jakiejś rzeczy ze sterty rzeczy
zajmuje dokładnie tyle samo czasu (albo i więcej), co wyjęcie tej rzeczy
ze specjalnie na to przeznaczonej półeczki.


Szkoda tylko że kobiet z tego się nie rozgrzesza.
Kobieta powinna o dom dbać.
Problem w tym że to się najczęściej kłóci z szalonymi wyprawami w
nieznane lub chodzeniem na piwo przy dużej częstotliwości.


Nie widzę powodu, żeby się to miało kłócić. Szczególnie, gdy kobieta nie
pracuje zawodowo.


No to coś za coś, panowie....


Czasy biegania z koromysłem po wodę minęły, Drogie Panie, i wypadałoby
przestać siać przesądy ;)


| Zresztą, sorry ale w pięciominutowe pranie najzwyczajniej nie wierzę.
| Nawet jeśli wszystko pakujesz do pralki, nie patrząc czy pościel ze
| swetrem czy ręczniki ze skarpetkami.

| Nie musisz. Z zegarkiem w ręku, nastawienie pralki półtorej minuty, reszta
| czasu na wywieszenie prania. Dzieląć na pościeloręczniki i resztę.

| Ale rozumiem, że dla kobiety może wydawać się to dziwne.

Owszem.
Głównie przez wzgląd na ilość pralek.
Wariant maksymalnie oszczędny to jakieś 3-4 tygodniowo.


Zdradzę Ci świetne rozwiązanie:
- kup sobie pralkę z dużym bębnem, takim pow. 5 kg.
- kup sobie 10 par gaci, skarpetek, t-shirtów czy polo, 2-3 pary spodni
(zresztą kobiety, jeżeli chodzi o ilość ubrań, przebijają tutaj i bez rad)
- kup sobie duży kosz na pranie
- kup 3 komplety pościeli (i myj się przed pójściem spać)
- ręczników na ślub to pewnie dostaniesz straszne ilości (pościeli też,
ale zawsze 200x160, zamiast 200x220).

w ten oto sposób, od zakupu pralki w 1996 roku, czyli od 8 lat, znakomicie
obywam się jednym praniem tygodniowo, plus rzadziej pościel, jakieś
kurtki, pokrowce na materace od jachtu i psia miska do spania (taka
gąbkowa, jak miałem psa). Średnio 2 prania na tydzień.

W zasadzie wystarczy pomyśleć. Gdyby poświęcić na to część czasu z
narzekania, jak to źle i jak ciężko w domu...

Aha, aspekt ekonomiczny: nieprawdą jest, że 10 par skarpetek kosztuje
drożej, niż posiadanie 3 par, bo czas noszenia danej skarpetki jest stały,
więc zużywa się ona podobnie. Jedyne co, to może wpływać na cashflow, ale
przy dzisiejszych IRRach NPV nie będzie aż takie tragiczne.


| Tak filozuję.

| Pręgierz w końcu. Tu wolno narzekać.

A. Narzekać? Proszę bardzo.
Z generalizowaniem pozwolę sobie podyskutować.
Mam nadzieję że nie masz nic przeciwko?


Nie. Pręgierz w końcu.

Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Piętno dla cellulitu-zmory jednej!!
Użytkownik Jacek Kijewski napisał:


On Tue, 27 Apr 2004, wildcat17 wrote:
| | Albo masz zwyczajny bałagan...;)

| Mam. A to źle?

| Nie. Skoro Ci z tym wygodnie.

Błędne rozumowanie. Ja po prostu lubię mieć bałagan, bo mam wszystko na
wierzchu i pod ręką. Gdybym chciał mieć porządek, zajmowałoby mi to
dokładnie tyle samo czasu, bo wyjęcie jakiejś rzeczy ze sterty rzeczy
zajmuje dokładnie tyle samo czasu (albo i więcej), co wyjęcie tej rzeczy
ze specjalnie na to przeznaczonej półeczki.


No tak. I przetarcie jej z kurzu co tydzień zapewne zajmuje znacznie
więcej czasu niż zdrapanie takowego szpachelką raz na rok.
Całkiem logicznie i naukowo...


| Szkoda tylko że kobiet z tego się nie rozgrzesza.
| Kobieta powinna o dom dbać.
| Problem w tym że to się najczęściej kłóci z szalonymi wyprawami w
| nieznane lub chodzeniem na piwo przy dużej częstotliwości.

Nie widzę powodu, żeby się to miało kłócić. Szczególnie, gdy kobieta nie
pracuje zawodowo.


Jak wielu znasz obecnie mężczyzn zdolnych samodzielnie utrzymać rodzinę
na zadowalającym poziomie?


| No to coś za coś, panowie....

Czasy biegania z koromysłem po wodę minęły, Drogie Panie, i wypadałoby
przestać siać przesądy ;)


Za to nadeszły czasy pracy zawodowej, drodzy panowie i czas byłoby to
zauważyć.


| Nie musisz. Z zegarkiem w ręku, nastawienie pralki półtorej minuty, reszta
| czasu na wywieszenie prania. Dzieląć na pościeloręczniki i resztę.

| Ale rozumiem, że dla kobiety może wydawać się to dziwne.

| Owszem.
| Głównie przez wzgląd na ilość pralek.
| Wariant maksymalnie oszczędny to jakieś 3-4 tygodniowo.

Zdradzę Ci świetne rozwiązanie:
- kup sobie pralkę z dużym bębnem, takim pow. 5 kg.
- kup sobie 10 par gaci, skarpetek, t-shirtów czy polo, 2-3 pary spodni
(zresztą kobiety, jeżeli chodzi o ilość ubrań, przebijają tutaj i bez rad)
- kup sobie duży kosz na pranie
- kup 3 komplety pościeli (i myj się przed pójściem spać)
- ręczników na ślub to pewnie dostaniesz straszne ilości (pościeli też,
ale zawsze 200x160, zamiast 200x220).

w ten oto sposób, od zakupu pralki w 1996 roku, czyli od 8 lat, znakomicie
obywam się jednym praniem tygodniowo, plus rzadziej pościel, jakieś
kurtki, pokrowce na materace od jachtu i psia miska do spania (taka
gąbkowa, jak miałem psa). Średnio 2 prania na tydzień.


Jedno pranie tygodniowo to są ręczniki.
Pozostaje odzież, bielizna osobista, pościel (no dobra - niech będzie
raz na dwa tygodnie), ścierki kuchenne.
Maksymalnie to mixując mamy i tak dwie pralki.
Moze ja mam przesadne wymagania ale jakoś bielizna ze spodniami lub
upaćkanym sweterkiem wyjątkowo mi się nie komponuje.


W zasadzie wystarczy pomyśleć. Gdyby poświęcić na to część czasu z
narzekania, jak to źle i jak ciężko w domu...


Chwilowo to narzekają głównie panowie na próby utrzymania ich w tymże
domu...


| Tak filozuję.

| Pręgierz w końcu. Tu wolno narzekać.

| A. Narzekać? Proszę bardzo.
| Z generalizowaniem pozwolę sobie podyskutować.
| Mam nadzieję że nie masz nic przeciwko?

Nie. Pręgierz w końcu.


A no to dziękuję.
I w związku z powyższym wrócę do problemu zmuszania do związku.
Najczęściej panowie są pod jakąś presją otoczenia podrywając koleżanki,
czy idąc do ołtarza, lub raczej skłania ich do tego potrzeba założenia
rodziny bądź posiadania partnerki?

Przejrzyj resztę odpowiedzi



Temat: Wysterylizwać czy nie?
Co to jest pasja? To coś, co nadae życiu sens i treść. Co sprawia, że zamiast kupic sobie 3 pary butów i 2 torebki, co miesiąc kupuje 100 kilo royala. Że w sezonie, kiedy inni spędzaja weekendy wypoczywając nad jeziorem, ja gnam o 5 rano 400 kilometrów na wystawę i wracam tego samego dnia wieczorem, po drodze gadając non stop z innymi takimi jak ja, wystawiając swoje a często i nie swoje psy, wywalając jęzor ze zmeczenia od biegania w kółko po ringu po raza enty, obserwuję inne psy, analizuje ich budowe, chód, zachowania, kolor, rodowody, przygladam sie pracy sędziów, potrafie opowiedzieć o kilkudziesieciu z nich - kto jak sędziuje, na co zwraca uwagę, czym zajmuje sie poza sędziowaniem, co hoduje. Bywa, że tydzien w tydzień. W międzyczasie zamiast iść jak normalny człowiek na spacer jade z psami na odludną łąkę na pół dnia by sie wybiegały. Lub tez szkolę. Nie, nie raz w tygodniu dwie godzinki, ale dzień w dzień - deszcz i mróz. Że znam na pamięć rodowody większości polskich psów w swojej rasie, wiem kto po kim i dlaczego, które cechy sie przenosza a które nie, którym psem warto kryć która sukę. To wymaga znania zasad genetyki i analizy rodowodów kilka pokoleń wstecz. Czas "wolny" spędzam z podobnymi sobie, bo z ludźmi bez psów nie bardzo mam o czym rozmawiać... Kiedy decyduje się na krycie najpierw długo długo wybieram samca dla mojej suki. Konsultuje swój wybór z innymi hodowcami, jeżdżę na wystawy i oglądam dzieci wybranego psa. W końcu, po przygotowaniu suki do ciąży, zrobieniu badań - jadę na krycie. Czasem na drugi koniec Europy. Lub tez sprowadzam nasienie z drugiego końca świata. Wracam i mam nadzieje, że sucz w ciąży. Jeśli tak - w końcu rodza się szczenięta. Czasem suka rodzi sama, czasem nie. Czasem karmi i sie opiekuje, czasem nie i wówczas ja przejmuję tę rolę - tzn karmię co 2 godziny i sprzatam w pozostałym czasie. Obserwuje szczenieta - od nieporadnych noworodków po 10 tygodniowe lobuzy. dzień po dniu widzę jak się zmieniają, jak rozwijaja się i rosną. Wymyslam coraz to nowe atrakcje dla nich, by habituacja i socjalizacja były odpowiednie. W końcu sprzedaję - tzn rozmawiam z wieloma ludźmi, większości mówiąc, że nie mam jednak dla nich psa, aż w końcu znajduję odpowiednich. Wielu z nich zostaje moimi przyjaciółmi, utrzymujemy kontakty, spotykamy sie towarzysko, nasze dzieci bawią się ze sobą. Te psie i te ludzkie. Ponieważ po drodze zdarzaja się choroby, w wielu aspektach mam wiedze większa niż spotykani przeze mnie weterynarze. To samo dotyczy wiedzy o psychice psa, o szkoleniu, o uczeniu, o relacjach w stadzie - mogę opowiadać o tym godzinami - czytam o tym i obserwuje na codzień. Potrafie siedzieć i godzinami patrzeć jak żyja ze sobą moje psy. Czy pasja dotyczy aktu rozmażania - pewnie nie, ale jednak na temat płodności i plenności, cyklu rozrodczego itd, wiem sporo, bo w związku z tym, że rozmnażam to się dokształcam, potrafię doprowadzić do krycia, potrafie inseminować. Po drodze biorę udział w akcie narodzin i to przezycie, choć będące brudną i ciężką robotą, jest niesamowite i fascynujące. Tak, jak niesamowite jest głaskanie ciężajnej suki i wyczuwanie w jej brzuchu maleńskich szczeniąt. A czasem widać łapke przez skórę :) Suka opiekujaca się małymi to piękny widok, jasne. Tyle że często to nie suka a człowiek sie opiekuje, a to ciężka praca 24 godziny na dobę. No a poza tym pasjonuje mnie konkretna rasa, więc pomagam także psom tej rasy, którym zycie się nie ułozyło - ratuje, wykupuje od chłopa z łańcucha, niejednokrotnie jadąc po takiego psa na drugi koniec Polski, wyciągam ze schronisk, zajmuje sie nimi, mieszkaja u mnie na tymczas, lecze, sterylizuje, karmie, socjalizuję. Ilez to juz razy miałam zarzyganą, zasrana tapicerke w samochodzie albo zdewastowany cały dom, to moje. Ponieważ miałam psa nadpobudliwego - przeczytałam tonę książek o postępowaniu z nadpobudliwymi dziećmi i wiele z metod zmodyfikowałam i dostosowałam do psów - osiągnęłam sukces - pies stał się w miarę zrównoważony. Poniewaz miałam psa z chorobą serca, nowotwore, choroba tarczycy, niewydolnościa nerek, padaczką - mam te tematy "obcykane" lepiej niz przeciętny weterynarz prowadzący "punkt szczepień", wiem jak leczyc, gdzie leczyć, gdzie robi sie badania, w jakich lecznicach a często krajach, bo wielu z nich w Polsce zrobić się nie da. O zywieniu, dietetyce, różnych sposobach i teoriach tego dotyczących moge opowiadać godzinami. Jestem do stałej dyspozycji nabywców moich szczeniąt, pomagam ich w kwestiach zdrowia psów, żywienia, wychowania. Bywa, że w środku nocy. W wolnej chwili, jak przed chwilą, kiedy moje malutkie dziecko i psy śpia po spacerze, szyję im pokrowce na materace, coby wygodnie i praktycznie miały. Nie posiadam normalnego samochodu - wszystkie 3 sa dostosowane do psów. Mój dom równiez nie wygląda normalnie - cały dół przystosowany do psów (chyba że to normalne, że jak masz psa seniora, mającego problemy z chodzeniem to wymieniasz 100 m2 podłogi na taką, po któreł łatwo mu będzie chodzić). Ludzie mają ogrody i sliczne trawniki - ja mam psi wybieg. Kiedy czytam tutaj "piesek sie rozchorował i leczenie kosztuje 500 złotych to tak drogo" - ogarnia mnie pusty smiech, jak sobie przypomne moja sukę z ciężka niewydolnościa nerek, z która jeździłam przez 3 tygodnie na dializy co 6 godzin, gdy jeden worek płynu do dializy kosztował 200 złotych, zuzywalismy 2 na dobę - same policzcie. Tak, trzeba było pozyczać, ale to nie był zaden problem czy dylemat. Tak w temacie sterylki i hodowców - wówczas jedyna weterynarz wykonująca dializy była na wstepie dość wrogo do nas nastawiona, bo tez nie lubiła hodowców. Do momentu gdy juz zdecydowalismy się na leczenie i oglądała sukę i znalazła na brzuchu blizny. Zapytała co to, więc odpowiedziliśmy - blizna po sterylce. tak, wielu hodowców uznało nas za idiotów - po co leczyc suke, z której nie będzie szczeniąt... Obok mnie lezy moja sucz, którą "urodziłam" w jadącym samochodzie i wykarmiłam własnoręcznie. Jej matka nie zyje, a ja wciąż nie mogę się nadziwić, jak niebywałe cechy charakteru sa dziedzicne i jak bardzo czasem matke przypomina. Dalej śpia dwie młode suki z jednego miotu, których nie sprzedałam. Jednej, bo jest piękna i chciałam zostawić do hodowli. Druga piekna nie jest, ma kiepskie umaszczenie więc na wystawach kariery nie zrobi i rozmnażana nie będzie, co wiedziałam od początku, ale sprzedać nie mogłam, bo ma tak cudowny charakter i tak bardzo podobna jest do swego ojca - psa mojego zycia, spiacego pół metra dalej.

Tak mogę pisać i pisać. Jasne, że jednorazowy zastrzyk gotówki przy sprzedazy szczeniat (zakładając że nie sprzedaję np. na raty, bo i tak bywało) jest przyjemny. Ale koszty sa wyższe niż przychody. Zysku finansowego z tego nie ma.
Przejrzyj resztę odpowiedzi